Po głośnych sprawach prof. Ewy Budzyńskiej z Uniwersytetu Śląskiego czy prof. Aleksandra Nalaskowskiego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, którzy musieli odpowiadać dyscyplinarnie za obronę rodziny i tradycyjnych wartości oraz krytykę agresywnych aktywistów LGBT, a także po fali ataków na kuratorów oświaty Barbarę Nowak z województwa małopolskiego i Roberta Gawła z Wielkopolski, teraz lewica i liberałowie wzięli na cel profesora KUL dr hab. Przemysława Czarnka. Były wojewoda lubelski ma zostać mianowany na nowego ministra Edukacji Narodowej oraz Nauki i Szkolnictwa Wyższego, co nie podoba się zwolennikom ideologii gender, którzy już rozpoczęli falę agresywnych ataków na polityka.

Od kształtu polskiej edukacji zależy przyszłość Polski. Ideolodzy gender są tego świadomi, dlatego od lat prowadzą wojnę o polską szkołę.

Prof. Przemysław Czarnek w ostatnich wyborach parlamentarnych zdobył ponad 87 tysięcy głosów, osiągając najlepszy wynik w historii swojego okręgu. Dziś w obliczu kłamliwych ataków i medialnych manipulacji, musimy stanąć w jego obronie i pokazać, że nadal ma wsparcie Polaków w walce z neomarksistowską ideologią gender. Nie możemy pozwolić na to by agresywni ideolodzy i aktywiści LGBT weszli do szkół i wprowadzili lewicową poprawność polityczną we wszystkich polskich szkołach i na uniwersytetach. Politycy, naukowcy i urzędnicy, którzy mają odwagę sprzeciwiać się totalitarnym zapędom genderowych ideologów, muszą wiedzieć, że mają nasze poparcie. 

Dlatego bardzo Państwa proszę o podpisanie się pod listem otwartym w obronie prof. Czarnka i innych odważnych ludzi, którzy chcą chronić polską edukację przed ideologiczną dyktaturą.


Wspólnie pokażmy, że zwolenników normalności jest więcej niż głośnych i agresywnych propagatorów dewiacji i deprawacji. 

Szanowni Państwo,


Od kształtu polskiej edukacji zależy przyszłość Polski. Ideolodzy gender są tego świadomi, dlatego od lat prowadzą wojnę o polską szkołę.


W szkołach co roku odbywają się tzw. „Tęczowe piątki”, a uniwersytety prześcigają się wręcz w absurdalnych pomysłach popierających genderową rewolucję. Uniwersytet Jagielloński od tego roku akademickiego pozwala studentom na samookreślenie płci i wybranie imienia w jakim mają zwracać się do nich profesorowie a na Uniwersytecie Warszawskim prof. Monika Płatek z powagą stwierdza, że „w związkach jednopłciowych rodzi się tyle samo dzieci a często więcej niż w związkach różnopłciowych”. 


Genderowi rewolucjoniści planują wprowadzenie neomarksistowskiej ideologii na wszystkich etapach polskiej edukacji i będą chcieli zniszczyć każdego kto stanie im na drodze. Za obronę tradycyjnych wartości musiała odpowiadać dyscyplinarnie prof. Ewa Budzyńska na Uniwersytecie Śląskim czy prof. Aleksander Nalaskowski na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Z falą medialnych ataków spotykają się również kuratorzy oświaty Barbara Nowak z województwa małopolskiego czy Robert Gaweł z Wielkopolski.


Teraz na celowniku ideologów LGBT pojawił się profesor KUL, były wojewoda lubelski wskazywany na nowego ministra Edukacji Narodowej oraz Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Przemysław Czarnek. Choć nowy minister jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i nauczycielem akademickim o wieloletnim doświadczeniu, radykalni lewicowi politycy i aktywiści twierdzą, że nie ma żadnych kompetencji do pełnienia funkcji ministra tylko dlatego, że sprzeciwia się totalitarnym zapędom genderystów.


Polityk Lewicy Andrzej Rozenek nazwał prof. Czarnka „turbohomofobem", a Włodzimierz Czarzasty "homofobicznym świrem". Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej stwierdziła natomiast, że kandydat na nowego członka rządu jest "typowym przedstawicielem ideologii DHMI" czyli „dyletanci, homofobi, mizogini i idioci".


Podstawą brutalnych ataków na prof. Czarnka są jednak przede wszystkim jego zmanipulowane wypowiedzi, rozpowszechniane przez media z pominięciem ich kluczowego kontekstu. W każdym niemal artykule na temat nominacji nowego ministra pojawia się cytat z programu Studio Polska, gdzie prof. Czarnek pokazał zdjęcie, na którym roznegliżowany mężczyzna z odsłoniętymi genitaliami pije drinka w miejscu publicznym.


- Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją – stwierdził stanowczo prof. Czarnek odnosząc się do ludzi, którzy tak jak człowiek ze zdjęcia prowokacyjnie obnażają się w miejscach publicznych. Cytat jest jednak celowo przytaczany w sposób, sugerujący, że były to słowa o wszystkich homoseksualistach, pomimo tego, że Przemysław Czarnek kilkukrotnie publicznie prostował tę manipulację, podkreślając, że wszyscy są równi wobec prawa.


Politykowi i profesorowi KUL zarzuca się także brak szacunku do kobiet na podstawie słów „kiedyś kobiety rodziły pierwsze dziecko w wieku 20-25 lat, a teraz w wieku 27-30. Jak się rodzi pierwsze dziecko w wieku 30 lat to trudno urodzić ich więcej niż 1-2.” Media nagminnie prezentują ten wyrwany z kontekstu fragment wypowiedzi, sugerując, że jest on krytyką kobiet, które realizują się zawodowo, mimo tego, że w kolejnym zdaniu prof. Czarnek powiedział wprost: „To nie jest atak na kobiety tylko stwierdzenie faktu. Rolą państwa, w tym samorządu jest stworzenie takich warunków, w których kobiety będą mogły rozwijać się zawodowo, samorealizować się, ale z drugiej strony młodzi małżonkowie, będą mogli realizować podstawową funkcję rodziny, jaką jest funkcja prokreacyjna.”

 

Stwierdzenie, że prokreacja to główna funkcja rodziny nie jest żadnym atakiem na kobiety. Ewidentnym objawem złej woli jest manipulowanie powyższą wypowiedzią i zarzucanie braku szacunku do spełniających się zawodowo kobiet człowiekowi, którego żona obroniła doktorat z biologii i wykłada na uczelni wyższej i który w swojej działalności publicznej mówił między innymi, że „kobieta w związku małżeńskim jest najważniejsza”. 


Rzeczywistą przyczyną ataków na prof. Czarnka jest to, że jako doktor nauk prawnych i konstytucjonalista stoi na straży polskiej Konstytucji, która jasno określa małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny i mówi wprost o tym, że rodzina jest pod ochroną prawną Rzeczypospolitej Polskiej. 


Dlatego wzywamy media do rzetelnego informowania o wypowiedziach prof. Czarnka oraz innych naukowców, polityków i urzędników publicznych, w tym kuratorów odpowiedzialnych za ochronę konstytucyjnych praw rodziców w procesie wychowawczym i obronę samych dzieci przed demoralizacją w przestrzeni edukacji.


Z najwyższą powagą zwracamy uwagę, że fałszywe oskarżenia, manipulacje i budowana z udziałem radykalnych środowisk lewicowych eskalacja konfliktu społecznego już doprowadziły do aktów wandalizmu – napisów na ścianach Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz kuratorium małopolskiego - dokonywanych z pełną aprobatą mediów.


Dlatego też, my niżej podpisani, apelujemy do premiera Mateusza Morawieckiego o pełne wsparcie dla odważnych działań prof. Przemysława Czarnka, kuratorów oświaty i profesorów akademickich, którzy stają w obronie rodziny i konstytucyjnych wartości – przede wszystkim prawa rodziców do decydowania o wychowaniu ich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawa dzieci do ochrony przed demoralizacją. 


W oparciu o tę odważną postawę możemy wspólnie powiedzieć „Stop wojnie w edukacji”. Czas wrócić do racjonalnej oceny rzeczywistości, mocnego wsparcia konstytucyjnych praw rodziców i dzieci oraz otwartej i rzetelnej debaty publicznej.

List otwarty w obronie

prof. Przemysława Czarnka, kuratorów oświaty i profesorów akademickich, którzy stają w obronie rodziny i konstytucyjnych wartości 

Poseł Lewicy Andrzej Rozenek nazwał nowego ministra „turbohomofobem”,

a Włodzimierz Czarzasty „homofobicznym świrem”.

Z kolei Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej stwierdziła, że prof. Czarnek jest "typowym przedstawicielem ideologii DHMI" czyli „dyletanci, homofobi, mizogini i idioci".

Podstawą brutalnych ataków na prof. Czarnka są jednak przede wszystkim jego zmanipulowane wypowiedzi, rozpowszechniane przez media z pominięciem ich kluczowego kontekstu.


W każdym niemal artykule na temat nominacji nowego ministra pojawia się cytat z programu Studio Polska, gdzie prof. Czarnek pokazał zdjęcie, na którym roznegliżowany mężczyzna z odsłoniętymi genitaliami pije drinka w miejscu publicznym.

- Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją – stwierdził stanowczo prof. Czarnek odnosząc się do ludzi, którzy tak jak człowiek ze zdjęcia prowokacyjnie obnażają się w miejscach publicznych.


Cytat jest jednak celowo przytaczany w sposób, sugerujący, że były to słowa o wszystkich homoseksualistach, pomimo tego, że Przemysław Czarnek kilkukrotnie publicznie prostował tę manipulację, podkreślając, że wszyscy są równi wobec prawa.

© 2020 ORDO IURIS - Instytut Na Rzecz Kultury Prawnej